Amelia

czwartek, 28 maja 2015

Do wakacji

  Hej....

  Dzisiaj będzie trochę inaczej... Mam dosyć. Nie mam na nic siły. Za dużo nurtujących mnie, pytań... A dlaczego o tym pisze? Bo chciała bym przerwać trochę z tym blogiem do czasu wakacji. 
  Pod koniec za dużo się dzieję i nie nadążam. Ostatnio jeszcze dostałam bardzo niemiłe wiadomości na Facebooku i to kompletnie mnie zdołowało. Wiem, że ten blog może być trochę nudny ale widzie, że coraz więcej Was na niego wchodzi. Cieszę się z tego powodu, ale cały czas nie piszecie komentarzy :c Chciałam też pozdrowić moje koleżanki z klasy czyli; Ewe, Paule, Kare, Agatę, Wiktorie i Gabrysie. Oraz , oczywiście wszystkich moich obserwatorów :)  Zapomniałam wcześniej napisać że mam; 
  - Instagrama: _the_princesss_ i paula.msp 
  -  Msp: paula5415
  - Facebooka: Paula Msp 

  Serdecznie zachęcam do zapraszania mnie i obserwowania. To chyba wszystko na dzisiaj, nie jest tego dużo ale coś jest. 

  Do zobaczenia !


Zmień coś ! Żyj ! Nie planuj niczego ! Mów prawdę ! Przepraszaj !


środa, 27 maja 2015

"Co ma być, to będzie"

    Hej ! ! ! 


   Na samym początku chciałam przeprosić, gdyż dawno nie pisałam nic nowego ale nie miałam żadnego ciekawego tematu. Przepraszam też bo obiecałam w tamtym poście, że napisze historię ale miałam tak dużo zadane i jeszcze byłam 3 razy u dentysty i nie miała kiedy wymyślić jakiś temat. 

  Dlatego też kiedy zaglądałam w  "temyśli.pl" [jak ktoś nie zna tutaj link http://www.temysli.pl/]  napotkałam się na taki post [na końcu], i stwierdziłam że to będzie świetny materiał na następny post. 
  "W życiu kieruj się głównie tą jedną zasadą: Co ma być to będzie" Zgadzam się z tymi słowami w 100% pewności. Nigdy nie wiadomo ci się stanie dlatego moim zdanie warto jest ryzykować. A nuż coś się uda, zawsze może coś nie wyjść i będziemy mieli przez to kłopoty ale życie idzie dalej. Zawsze moim jednym z marzeń był albo cofnąć czas i zacząć wszystko od początku. Dam jeden mniej więcej podobny przykład z mojego życia. Jakieś 3 lata temu postanowiłam zmienić tryb swojego życia. Wiem to dosyć młody wiek bo miałam wtedy 11 lat ale nie nadążałam. Chciałam zaryzykować i zmienić wszystko od ubioru do zachowania. Kiedyś świat wydawał mi się taki że trzeba dożyć te około 80 lat i umrzeć. Jednym słowem żyć aby umrzeć. Teraz starami się postrzegać to wszystko inaczej. W kolorowych barwach. Aby dążyć do ulepszenia siebie po pierwsze, zmieniłam swój charakter, próbowałam być milsza dla innych, więcej się śmiać, lepiej się uczyć, a przede wszystkim robić wszystko dla siebie a nie dla innych. Również usunęłam facebooka i zrobiłam nowego gdzie też dużo się zmieniło. Teraz próbuję to wszystko trzymać w porządku i nie zapominać o tych zasadach. Nie lubię i nie wspominam tego co już było. "To co było, to nie wróci". 

  Wiem, trochę się rozpisałam ale bardzo lubię taki tematy. Mam wrażenie że to się dobrze czy ta i przyjemnie. Chciałabym Was prosić moi kochani o pisanie komentarzy czy post Wam się podobał czy nie. Oby tak :) 

  Pa pa i do zobaczenia.

czwartek, 21 maja 2015

Początki

  Hej, cześć i czołem!
   
  W tym poście chciałam napisać o dwóch rzeczach, a mianowicie moja historia i pomysł na bloga. Wątpię abym się rozpisywała.

  Moja historia.
  Opowiem Wam moją krótka historię... Nie jest ona ciekawa ale jakoś chce o tym napisać. Lubie bardzo pisać o sobie i swoim życiu dlatego może lubię język polski. No to zaczynajmy !
  A więc tak, urodziłam się jak każdy normalny człowiek. I żyje do teraz bardzo fajnie z moimi rodzicami :) Wiem mało tego i nic ciekawego xdd

  Skąd pomysł na bloga.
   W tym poście także chciałam napisać skąd pomysł na bloga. Wiele osób mnie namawiało że się do tego nadaje. gdyż ponoć pisanie bardzo mi wychodzi.
  Na sam początek nie brałam tego na poważnie i zrobiłam innego bloga ale m nie wyszedł, dlatego mam nowego czyli tego. Nazwa się wzięłam z tond, że moim zdaniem słowa "Never say newer" czyli   "Nigdy nie mów nigdy" jest bardzo ważne i mówi abyśmy się nigdy nie poddawali. Cały czas próbuję stosować się według tej zasady.
 
  I to chyba na tyle... Chciałabym prosić o suby. pod tym blogiem jeżeli Ci się podobało :) W następnym poście mam zamiar napisać historię. Nie wiem czy mi to w ogóle wyjdzie bo nigdy
 nie pisałam historii. Na razie nie powiem o czym to będzie bo sama nie jestem pewna ♥


  Do zobaczenia !

środa, 20 maja 2015

Bycie (nie) sobą - podstawy

Hej!

  Chciałam dzisiaj napisać o byciu sobą. Mój post nie będzie taki
jak każdy inny czyli "Najważniejsze to bycie sobą". Nie on będzie
o nie byciu sobą. Wiele osób mówi że udawanie kogoś jest sztuczne.   Sama coś o tym wiem, gdyż nie dawno bardzo chciała się upodobnić

do mojej koleżanki. Ubierałam się, zachowywałam tak samo jak ona praktycznie chciałam być jej sobowtórem, nie myśląc w ogóle, że bycie sobą i nie kopiowanie kogoś też jest fajne. Wcześniej kiedy ją udawałam za dużo osób nie postrzegało mnie tak jak ją a więc się zmieniłam. Teraz kiedy już zrozumiałam, że ja jestem jaka jestem i wole być sobą. Oczywiście bycie sobą na siłę też nie jest takie dobre, ponieważ to później znowu wydaje się sztuczne. Wiem to co teraz pisze może nie mieć sensu bo z jednej strony bycie sobą jest fajne ale też nie można przekroczyć granicy.
 

  Wypisze teraz plusy i minusy bycia sobą;

  Plusy:

- Nie musimy się starać alby do kogoś się upodobnić
- Inni szanują Cie takim jaki jesteś

 Minusy:

- Nie zaakceptowanie naszego stylu przez inne osoby
- Mniejsza popularność [Jeżeli byliśmy popularni kiedy udawaliśmy tą osobę]



  Pa pa !
  P.S Mam nadzieję, że ten post coś Wam pomógł i uświadomił parę rzeczy :)


Trochę o mnie...

  Witajcie!


 Zrobiłam tego bloga, gdyż lubię pisać o swoim życiu. Mam nadzieję że chociaż trochę przybliżę
Wam mnie i moją historię. Napisze kilka faktów o mnie które są podstawą;

-Mam na imię Amelia
-Mam 13 lat
-Mieszkam w Poznaniu
-Mam psa Daisy
-Moim ulubionym przedmiotem w szkole jest j.polski i plastyka
-Lubie rysować i nawet mi to wychodzi
-Moje dzieciństwo [6-9 lat] nie jest za ciekawe...
-Mieszkam z mamą i bez taty
-Jestem jaka jestem i nikt tego nie zmieni
-Wiele osób uważa, że "mam coś z głową"
-Nie udaje nikogo

  I to chyba tyle a przynajmniej jak sobie coś przypomnę to, to dopisze. Mogę też dodać że w następnym poście napisze o byciu sobą w inny sposób. Oby spodobał Wam się ten blog i
zapraszam do oglądania mojego następnego postu.


  Do zobaczenia niebawem!